Gigapanorama Gdańska z Góry Gradowej. O tym jak zrobiłem największe zdjęcie Gdańska

Przygotowania

27 maja 2012 po raz kolejny wybrałem się na Górę Gradową żeby wykonać zdjęcia do gigapanoramy. Miejsce to jest ogólnodostępne, i niezbyt oblegane przez turystów, którzy mogliby by przeszkodzić w pracy.

Tym razem zabrałem ze sobą dodatkowy akumulator do robota i zapasową, szybką kartę Sandiska o pojemności 16GB. W sumie byłem przygotowany, aby zrobić nawet 2000 zdjęć, ale ostatecznie zrobiłem ok. 1050 zdjęć tak aby w panoramie mieścił się jeden z największych pod względem kubatury budynków w Gdańsku, czyli Dyrekcja Koleji w Gdańsku i całe zabytkowe Główne Miasto, aż do drzew przysłaniających południową część miasta.

Wcześniej wykonałem symulację naświetlenia za pomocą aplikacji Google Earth, dzięki czemu wiedziałem że dobre tylne położenie słońca w tym miejscu, gwarantują tylko późne, popołudniowe godziny gdzieś tak od godz. 17:00-20:00.

Symulacja oświetlenia w programi Google Earth - widok z Góry Gradowej

Do wykonania gigapanoramy użyłem specjalistycznego robota Gigapan Epic Pro, na którym zamontowałem stałoogniskowy obiektyw Canon Lens EF 400mm 1:5.6 L USM, a dopiero do obiektywu body aparatu Canon EOS 60D. Obiektyw ten ma dobrze działający mechanizm autofocusa, reagujący szybko i niemal bezbłędnie, poza tym ma dużo lepszą jakość odwzorowania niż większość obiektywów typu "zoom", nawet tych najdroższych. Cały zestaw przymocowałem do stabilnego statywu Manfrotto 055X PRO B.

Zdjęcia

Ostatecznie udało mi się wykonać wszystkie zdjęcia w czasie ok. 70 minut, nie licząc jednak poprawek, bo kilka razy trzeba było powtórzyć dane ujęcie ze względu na źle dobrane punkty autofocusa. Szczególnie musiałem uważać na obrzeżach ścian blisko położonych budynków i ich wystających na dachu anten, lub wieżyczek. Fotografowalem przy przysłonie f/18 i dużym ISO, ponieważ wiatr wiał niemiłosiernie i musiałem od strony północnej osłaniać ciałem sprzęt, który i tak był narażony na drgania. Obliczona odległość hiperfokalna to 474.47 m, dlatego fotografowałem z włączonym autofocusem. Zrezygnowałem także ze wstępnego podnoszenia lustra ze względu na drgania powodowane wiatrem.

Łączenie zdjęć

Najpierw prosta edycja w Adobe Photoshop Lightroom: usuwanie zabrudzeń matrycy, korekta balansu bieli i wyostrzanie, i selekcja zdjęć. Trzeba przyznać że tutaj najwięcej było problemów, ciężko było wybrać właściwe zdjęcia, i odrzucić te niepotrzebne, szczególnie te z obszaru nieba, które nie sposób było odróżnić.

Pierwszą próbę złożenia wykonałem w programie Autopano Giga wersja 2.6.2. Po odpowiednim ustawieniu wzoru w pluginie importu, program wygenerował wyjściowy podgląd, niestety brakowało wielu punktów łączenia i cały obraz był rozszczepiony na kilka niezależnych panoram. Po kilku nieudanych próbach, dałem sobie spokój z tą wersją APG i zrobiłem test w starszej wersji Autopano Giga 2.0.9. Niestety program, który zwykle dużo lepiej sobie radził w tego typu sytuacjach, tym razem poległ, dlatego zdecydowałem się ostatecznie na PTGui Pro. Po ok. 3 godzinach renderingu otrzymałem plik psb, który zajmował ok. 17 GB na dysku, teraz już tylko retusz i wygenerowanie plików do wyświetlania za pomocą krpanotools.

Aby zobaczyć gigapanoramę kliknij poniżej:

Gigapanorama z Góry Gradowej - zobacz

autor: Grzegorz Wronkowski, 12.07.2012